Romantyzm w historii Polski to okres, który przywołuje w nas szczególne uczucia – poczucie dumy, wyższości, jedności, kreatywność. Reprezentowany tak w sztuce czy nauce przez jednostki wybitne, jak i często ekscentryczne, musiał silnie odcisnąć piętno w kulturze. Do jakiego stopnia możliwe jest, żeby dały asumpt do rozważań, które romantycznych zgoła nie przypominają, co więcej – stały się hasłem przewodnim późniejszych epok?

Na przykładzie twórczości polskiego pisarza Ludwika Sztyrmera chciałabym zanalizować, czy jeden z takich wątków można określić jako psychoanalityczny. Postaram się przedstawić argumenty, które moim zdaniem mogą stanowić ciekawy opis prepsychoanalitycznej tendencji filozoficznej w pisarstwie polskiego romantyzmu. Chodzi tu o elementy takie jak życie emocjonalne, psychika, problem ciała, relacji międzyludzkich, a szczególnie rodzinnych, płeć i świadomość bycia człowiekiem. Wszystko to Sztyrmer prezentuje zaś z nowej, ciekawej perspektywy – pytanie tylko, czy już psychoanalitycznej, czy może tylko grafomańskiej.