Eleonora Ziemięcka de domo Gagatkiewicz (1815-1869) otrzymała  staranne wykształcenie, ubogacone licznymi lekturami z zakresu filozofii. Pogłębiała je w ciągu całego życia poprzez lekturę pism najbardziej znaczących wówczas myślicieli. Przedmiotem jej fascynacji, a następnie gorących polemik, stała się filozofia Hegla. Dała temu wyraz już w obszernym artykule pt. „Myśli o filozofii”, zamieszczonym w drugim tomie  „Biblioteki Warszawskiej” z 1841 roku. Eleonora Ziemięcka porusza w nim wiele wątków, związanych z synkretycznym stylem uprawiania filozofii w epoce romantyzmu.

Poniższy tekst dotyczy jednego wątku tej polemiki, a mianowicie relacji między tym, co ogólne, pojęciowe i realizujące się w trakcie historycznego rozwoju w społecznym życiu, a tym, co dotyczy indywidualnego rozwoju osoby ludzkiej. Jakie są wzajemne relacje i wpływy życia społecznego oraz indywidualnej historii osobowej poszczególnego człowieka? Jak przedstawia się hierarchia tego, co ogólne oraz dotyczące kondycji całego społeczeństwa, i tego, co szczegółowe, a więc pojedynczego człowieka, jednostki ludzkiej? Ziemięcka poddaje krytyce „(…) mniemanie naszego wieku, tak bardzo rozszerzone, że głównym celem przyszłości jest najdoskonalsze uorganizowanie związku społecznego, czyli teoria życia towarzyskiego”.(„Myśli o filozofii”, s. 401). Nie neguje wprawdzie rangi postępu w życiu społecznym jako skutku ubocznego udoskonalonej moralności indywidualnej, ale główny sens i cel tego postępu określa jako stworzenie warunków dla indywidualnego człowieka do sięgania po coraz wyżej wyznaczone cele. Człowiek jest więc przez Ziemiecką postrzegany ostatecznie jako homo transcendens.

Eleonora Ziemięcka, przedstawicielka swojej epoki, potrafiła docenić rolę wyjątkowych jednostek, „wielkich  ludzi” w historii europejskiej oraz światowej kultury. Za kogoś takiego uważała także Hegla. Mimo to oceniła jego wpływ jako „fałszywego proroka”. W konfrontacji z jego myślą, a zwłaszcza z jej wątkami panteistycznymi, Ziemięcka odwołuje się do czegoś w rodzaju zbiorowej intuicji, zdrowego rozsądku, który drzemie w ludzkości pomimo tego, że jest ona złożona w większości z osób mało wykształconych: „(…) jednostki mogą przez wieki ulegać potędze fałszywego proroka, lecz ludzkość przebudza się nagle i wraca na prawą drogę” („Myśli o filozofii”, s.395).

Wnioski wysnute w artykule napisanym i wydanym w młodości przez autorkę zostaną następnie skonfrontowane z tym, co napisała na podobny temat w swojej pracy, wydanej kilkanaście lat później w Warszawie, zatytułowanej Zarysy filozofii katolickiej w czterech poglądach zawarte (1857).